Epistoła naszych czasów
Małopolscy proboszczowie wreszcie dowiedzieli się, o co działacze PO naprawdę walczą i ku czemu zmierzają. Do tej pory musieli się ledwie domyślać, często w domysłach gubić i błądzić, a teraz wszystko jest jasne. Kierownictwo PO w Krakowie napisało do włodarzy wszystkich parafii precyzyjny list, który nawet wątpiącym, wiarę w słuszność postępowania tej partii ma przywrócić.
Przerażające wieści...
...nadpływają z senackiej komisji budżetu i finansów publicznych. Jak donosi "Puls Biznesu" tzw. Rząd planuje, że w przyszłym roku uzyska ze spółek Skarbu Państwa 9,2 mld czystego zysku!!!
Podsłuchane
Agnieszka Burzyńska ("Przesłuchanie" RMF FM): - Po rozwiązaniu pomorskich struktur musi się pan jeszcze raz zapisać do partii?
Migalski w PO?! Dziękuję, postoję...
Niektórzy politycy PO wydają z siebie głos, jakoby nie było dla mnie miejsca w tej partii i że mnie nie przyjmą w swoje szeregi. Trochę to zabawne, bo ja się tam wcale, ale to wcale, nie wybieram. (...) Niech to zabrzmi jasno i wyraźnie - wybijcie to sobie tępymi młotkami z waszych głów, że mógłbym przejść do waszej partii! No way, nie ma bata, never ever! Zostałem wybrany do Parlamentu Europejskiego z listy PiS, po to, by realizować program wyborczy tej formacji, z którym się zgadzałem. Jeśli mnie wyrzucono z obozu PiS, to na własną rękę będę realizował ów program i będę wierny tamtym ideałom. Bo to się należy moim wyborcom, bo im muszę być wierny. Dlatego przeskoczenie do was nie wchodzi po prostu w rachubę. I skończcie to kuszenie i tego typu dywagacje - może dla was jest normalnym, żeby łazić od partii do partii i oferować swoje usługi. Dla mnie nie. (...) Moje przejście do PO jest NIEMOŻLIWE! Jasne? No to się cieszę...
Po równo
Ktoś wpadł na pomysł, aby renty i emerytury rewaloryzować kwotowo. Mówiąc najprościej - każdemu dołożyć taką samą, zapewne znikomą, ilość złotówek, a nie - jak dotychczas - proporcjonalną do wysokości świadczenia.
Fachowcy o fachowcach
Parę dni temu jeden z wiceministrów infrastruktury pojeździł sobie na rowerze, by w ten sposób zadośćuczynić partnerowi, z którym przegrał zakład. Minister założył się, że pewien odcinek autostrady będzie gotowy na Euro 2012. Skoro już teraz wiadomo, że nie, minister musiał udawać kolarza.
Ujawnić?
Znany z "postawy służebnej" Tadeusz Mazowiecki zarzucił Jarosławowi Kaczyńskiemu "nikczemność", bo powołując się na swego nieżyjącego brata wystąpił przeciwko również nieżyjącemu Bronisławowi Geremkowi, który "nie może się bronić". Bronisław Geremek rzeczywiście bronić się nie może, no ale Tadeusz Mazowiecki przecież żyje i w związku z tym może nie tylko się bronić, ale pewne sprawy wyjaśnić.
Hu-hu-ha...
Podczas gdy opinia publiczna zajęta jest perypetiami europosła Migalskiego, lub próbuje odgadnąć, w którym kierunku biegną myśli prezesa Kaczyńskiego, po cichu trwa dramat wicepremiera Pawlaka.



















